ŁE JERY, WAKACJE!

Łe jery! Ale fajnie! Tej, tyle żeśmy czekali. Wreszcie wakacje nastały latoś, ażeby czysty kintop będzie! Ino żeby nie było ani glajdy ani buby, żeby klara dycht mocniej przygrzała, istna garówa nastała, wtedy ogary w gonito i szukano grać będę i grasować na fogelkach! Wuchta wiary będzie rajzujować w te i wefte cugami i nie tylko, wyjadą prek na wakacje, ady skataili się całym rokiem. Po powrocie będą na fleku by dalej tetrać. Na ten czas robi się echo w Poznaniu.

Niektórzy aby szperować bejmy zostają ino wew swoim fyrtlu. Tamdotąd wiaruchna będzie szlajajć się ze spokojem od winka do winkla, lofrować, robić pierdoły albo chapać czekając z utęsknieniem na blajbry. Z kolei jeszcze inni fyrają do bambrejowa czy na huby by odwiedzić swoją famułę. Biorą badejki i i na pełnym laczku hyc do jeziora bachnąć się czy w wodzie się peplać.

O rety! Ale fajnie! Tyle czekaliśmy. Wreszcie wakacje nastały tego roku, dobra zabawa będzie! Tylko żeby nie było brzydkiej i deszczowej pogody, żeby słońce mocniej przygrzała i upał nastał, wtedy łobuziaki będą bawić się w chowanego i na placach zabawach. Dużo ludzi będzie podróżować w różne strony pociągami i nie tylko, wyjadę na wakacje, gdyż zmęczyli się całym rokiem. Po powrocie będą w pełni sił by dalej pracować. Na ten czas robi się pusto w Poznaniu.

Niektórzy aby zaoszczędzić pieniądze zostają w swojej okolicy. Tam ludzie włóczą się spokojnie po ulicach od rogu do rogu, wałęsają, robią niepotrzebne rzeczy, albo harują czekając z utęsknieniem na czas wolny. Z kolei jeszcze inni uciekają na wieś czy na peryferie by odwiedzić swoją rodzinę. Biorą kąpielówki i szybciutko wskakują do jeziora by się wykąpać czy w wodzie pochlapać.

Marianna Lebioda, Agata Tomaszek, Zosia Zakrzewska