Świeczka i brudna beczka

Nie, to wcale nie jest zapis z kontroli w kajeciku Inspekcji Lotniczej, ale nazwy niektórych akrobatycznych figur, które było można zobaczyć podczas Aerofestivalu 2015 nad lotniskiem Ławica.


Kiedy w sobotę otworzyły się bramy dla pierwszych miłośników lotnictwa, było już wiadomo, że impreza zacznie się z poślizgiem czasowym. Winowajca był jeden, pogoda. Piątkowe burze i poranna mgła spowodowały brak możliwości lądowania niektórych zespołów, czy samolotów na płycie poznańskiego lotniska. Utrudnieniem było też to, że Aerofestival, jako jeden z nielicznych na świecie, został zorganizowany na cywilnym lotnisku z jednym pasem startowym, bez wyłączenia ruchu pasażerskiego...

Pokaz rozpoczęli polscy spadochroniarze z grupy „Turbo Finist“. Potem nad poznańskim niebem niepodzielnie panowali piloci nieomal z całego świata.Oczywiście nie zabrakło też naszych F -16 z Krzesin, które przelatywały w efektownej formacji „delta“. Organizatorzy zaprosili dwie grupy akrobacyjne z samolotami odrzutowymi – „Bałtyckie Pszczoły“ z Litwy oraz zespół Tureckich Sił Powietrznych „Turkish Stars“. Piloci z „Baltics Bees“ razem z najmłodszym prowadzącym na świecie, 26 - letnim Artyomem Soloduhą pokazali swoje show na czeskich szkoleniowych, poddźwiękowych samolotach L39C Albatros (poprzednik nowej generacji L139 Alka z fabryki Aero Vodochody). Te maszyny były masowo produkowane już w czasach trwania Układu Warszawskiego. Szkolili się na nich piloci. Wyjątkiem była ... Polska, które posiadała włane „Iskry“.

null

Pokaz ,,Pszczółek“ opierał się na technice, na pozór był więc mniej efektowny niż show „Turkish Stars“. Jednak figura „Świeca“: samolot leci wtedy w górę, a w pewnej chwili prędkość spada niemal do zera, był tylko jednym z wielu pokazywanych majstersztyków. Równie trudne były „Pijany Pilot,“ akrobacja z wysuniętym podwoziem, czy tzw. ,,Brudna Beczka“ - w trakcie której samolot wykonuje obrót dookoła swojej osi podłużnej, także z wysuniętym podwoziem. Na niebie nie zabrakło ,,Serduszka“ czy obowiązkowego ,,Krzyżowania“ kiedy dwie maszyny lecą naprzeciw siebie i na zakończenie tzw. „Korony“.

null

Pokaz zespołu „Turkish Stars“, który stacjonował w Krzesinach, był jeszcze bardziej efektowny. Samoloty F - 5 szykujące się do pokazu było widać i naprawdę słychać... Te maszyny mogą osiągnąć prędkość około 1000 km/h.

Na pokazie nie mogło zabraknąć jednego z najlepszych polskich pilotów akrobatycznych Artura Kielaka. Kielak, który na co dzień, zasiada za sterami w samolotach Boeing 737-800 w Poznaniu pokazał umiejętności akrobatyczne w specjalnym XA-41, który może wytrzymać duże obciążenie dzięki specjalnej budowie z włókien węglowych. Poznań reprezentowali piloci z cywilnego zespołu akrobatycznego „Żelazny“ na czeskich maszynach Zlin. Niestety, organizatorzy ich niedzielne show umieścili już po pokazie „Turkish Stars“, kiedy to już widzowie powoli zmierzali w kierunku wyjścia...

null

Bohumír Vosáhlo

Fot: Krzysztof Krause