Dwie dusze

Dwie połowy, które w końcu się znalazły”Życzeniom nie było końca. Składali je najbliżsi, przyjaciele. Z całego serca, szczerze. W sobotnie popołudnie przed ołtarzem poznańskiego Kościoła Maryi Królowej, podczas ceremonii, którą osobiście celebrował ksiądz proboszcz Marcin Węcławski sakramentalne „tak” głośno i uroczyście wypowiedzieli Kamila Albińska – Bąbka oraz Mariusz Puchalski.

Przyjęcie weselne odbyło się w zabytkowym dworku w Koszutach. Obiekt na co dzień funkcjonuje jako Muzeum Ziemi Średzkiej. Unikatowe wnętrza, ogromny, pełen tajemnic park, do tego gościnny dyrektor – Jacek Piotrowski. Na wszystkich zrobiło to wrażenie.

Mariusza Puchalskiego bliżej przedstawiać nie trzeba. To nie tylko bardzo znany aktor Teatru Nowego z poznańskich Jeżyc, a przedtem Teatru Polskiego. Także reżyser, człowiek radia, wreszcie felietonista w wielu prasowych tytułach. Popularny „Puchała” zdążył również zagrać w filmach. Można go było zobaczyć między innymi w „Hiszpance”, „Normalnym sercu” czy w „Kryptonim: Turyści”. Jest lubiany – dowód „Biały Bez” – nagroda dla najpopularniejszego artysty scen poznańskich, poniekąd spełniony zawodowo – laur za „przejmującą prawdę” w roli Tanatopraktora, w spektaklu „Jeżyce Story. Posłuchaj miasta!”, a nawet … doceniony przez władze – odznaczenia: „Zasłużony dla Kultury Polskiej”, „Zasłużony dla Województwa Wielkopolskiego”. Poza tym „Srebrna Maska” za rolę Poloniusza w ,,Hamlecie” i Medal Młodej Sztuki od redakcji „Głosu Wielkopolskiego”. W najbliższych dniach obchodzi Jubileusz 40-lecia pracy artystycznej. Onegdaj zasłynął powiedzeniem: - Rzeczywistość jest zawsze komediodramatem. W chwilach dramatycznych zachowujemy się z nieznanych powodów przedziwnie.

Jego wybranka, Kamila jest absolwentką dziennikarstwa na jednej z poznańskich uczelni, oraz animacji kultury w zakresie specjalizacji teatralnej . Typowa humanistka, do tego poliglotka. Biegle zna niemiecki, dobrze angielski i francuski. Przyswajanie każdego, kolejnego przychodzi jej z naturalną łatwością. Są tacy ( nie tylko koleżanki ! ), którzy tego szczerze zazdroszczą. Kamila jest obywatelką Europy. Dla niej nie ma znaczenia, gdzie zamawia przysłowiową kawę: Berlin, Paryż, czasem - już nawet nazajutrz , Londyn. Praktyczną znajomość języków pragnie wykorzystać podczas realizacji projektu „Bawmy się w teatr z językiem niemieckim”. Jest on dedykowany dla wszystkich, którzy potrzebują praktycznej znajomości mowy naszych zachodnich sąsiadów. Zasada jest prosta uczyć, a zarazem bawić. Pomagają w tym przezabawne scenki, a tam jako moderatorzy, swego rodzaju przewodnicy występują Ona i On, czyli Kamila i Mariusz Puchalscy. Głównym bohaterem są jednak sami uczestnicy warsztatów. Żona aktora Teatru Nowego ma już za sobą pewne teatralne doświadczenia. Debiutowała na deskach teatru w Augsburgu.

Małżonkowie mają jeszcze wiele innych planów. Część z nich związana jest ze sceną, inne nie. – W naszym życiu na pewno nie będzie monotonii – śmieje się Kamila. Podobnego zdania jest Mariusz: - O duecie Puchalska&Puchalski będzie jeszcze głośno… - zapewnia.

Podczas weselnego przyjęcia, w zabytkowym dworku, wszystkich zgromadzonych mocno poruszył mini recital Pana Młodego. Przy fortepianie zaśpiewał o swoim uczuciu do Kamili. Mało która Panna Młoda może liczyć na takie wyznanie miłości! O samym menu nawet nie ma co pisać. Skoro sam Mariusz, prywatnie niemal zawodowy kucharz, sprawiał wrażenie zadowolonego i … najedzonego.

Nowożeńcom redakcja „Warty Poznania” życzy tylko tego co dobre w życiu. Niech Wasz wspólny los toczy się wyłącznie w dobrym kierunku. Jesteście sobie przeznaczeni. Dwie połowy, które w końcu się znalazły.

Jacek Szczepaniak