Kobieta Warta Poznania...

- To jedna z ciekawszych inicjatyw społeczno-kulturalnych w naszym mieście. Twórcze spotkania, na które zapraszane są znane Poznanianki – działaczki społeczne, kobiety biznesu, artystki, podróżniczki – cieszą się coraz większą popularnością. Z Olgą Wróblewską, organizatorką projektu - o wspólnocie kobiet, potrzebie spotkań i wzajemnej inspiracji – rozmawia Joanna Oprawa-Karwat.

- Czym jest projekt „Kobieta Warta Poznania” i jaki jest jego główny cel?

- „Kobieta Warta Poznania” to cykliczne spotkania dla kobiet, zwłaszcza tych zamieszkujących Poznań i jego okolice, które chcą zawrzeć nowe znajomości, czują potrzebę integracji, a także dzielenia się własnymi przemyśleniami i doświadczeniami. Jest to propozycja dla tych, którzy szukają inspiracji lub po prostu chcą wypić kawę w atmosferze ciekawych rozmów. Spotkania organizowane są średnio raz w miesiącu i odbywają się pod konkretnym hasłem, w zależności od tego, kim są nasi goście oraz czym się zajmują. Zawsze są to jednak kobiety z Poznania, które opowiadają o swoich przeżyciach i doświadczeniach, a ich historie pozwalają uczestniczkom na refleksję, zyskanie szerszej perspektywy, a niekiedy są też motywacją do realizacji marzeń. Sam temat to jednak zaledwie punkt wyjścia, nakreślenie kierunku, swego rodzaju tło. Najbardziej chodzi tu o szczerą, spontaniczną rozmowę w przyjaznej atmosferze, o wytworzenie kobiecej wspólnoty. Celem jest to, by każda z nas wyszła z tego spotkania naładowana pozytywną, kobiecą energią. Uważam, że w kobietach drzemie ogromna potrzeba spotykania się, rozmów i to niekoniecznie o gotowaniu, czy szydełkowaniu (chociaż też można), ale o sprawach naprawdę dla nas istotnych, tak byśmy czuły się ważne i docenione. Chodzi o stworzenie przestrzeni pozwalającej oderwać się od codzienności, w której można spotkać inne kobiety.

- Co sprawiło, że w Twojej głowie zrodził się pomysł na takie przedsięwzięcie?

- Tak naprawdę projekt powstał na wzór i pod patronatem Kobiecego Lublina, którego twórczynią jest Kamila Kruk, młoda, bardzo energiczna i optymistyczna kobieta. Zaraziła mnie swoją ideą i pomyślałam, że coś takiego bardzo by się u nas przydało. Postanowiłam więc sama podjąć się realizacji tego projektu w Poznaniu, zwłaszcza, że miałam całą masę koleżanek, którym brakowało takiego babskiego wyjścia na kawę. Poza tym, w naszym mieście jest mnóstwo inspirujących kobiet, które się jeszcze nie znają. Trzeba to zmienić.

- Początek realizacji tej inicjatywy zbiegł się z przełomowym okresem w Twoim życiu prywatnym. Myślę sobie, że Kobietą Warta Poznania, z którą do tej pory nie zorganizowano żadnego spotkania jesteś również Ty sama…

- Wszystkie jesteśmy Kobietami Wartymi Poznania – zapraszane kobiety, uczestniczki spotkań, ty i ja. Ale to prawda, tamten czas był dla mnie przełomowy i dosyć trudny, bo właśnie wtedy u mojego syna zdiagnozowano autyzm, co całkowicie zmieniło moje życie osobiste i zawodowe. Całe dnie spędzałam z dzieckiem w domu, a moją głowę wciąż zajmowała trudna tematyka autyzmu, a więc lekarze, objawy, rokowania. Czułam się odcięta od świata i potrzebowałam gdzieś wyjść, choć na chwilę zmienić perspektywę, zrobić coś dla siebie. Poza tym, musiałam od nowa poukładać swoje życie zawodowe. Praca, którą wykonywałam wcześniej, polegała w dużej mierze na podróżach i to takich, które sprawiały, że byłam w domu zaledwie dwa dni w tygodniu. Musiałam i chciałam znaleźć sobie takie zajęcie, które pozwoli mi mieć więcej czasu dla mojego syna, dla siebie. Zaczęłam szukać, ale 40-stka na karku i małe dziecko nie ułatwiały sprawy. Prawdziwy problem polegał jednak na tym, że zadałam sobie złe pytanie – „Co ja mogę robić”? Dopiero potem zrozumiałam, że należy zapytać nie o to, co się może, ale o to, czego się chce. Odkryłam coaching, zapisałam się na kurs i to było to. Dzisiaj jestem coachem i lubię swoja pracę, a najbardziej kontakt z ludźmi. Cieszy mnie pomaganie. Nie ma granicy wieku, w której już nic nie można zmienić. Na to nigdy nie jest za późno.

- Sprawiasz, że Poznań staje się miastem bardziej przyjaznym kobietom, jesteś mamą, coachem, ale to jeszcze nie wszystko prawda?

- Jestem też współzałożycielką Fundacji „Na Niebiesko”, która działa na rzecz dzieci dotkniętych zaburzeniami ze spektrum autyzmu oraz ich rodzin. Naszą misja jest także szerzenie wiedzy i świadomości na temat autyzmu, a także niedyrektywnych metod terapii. Autyzm to nie choroba, to zaburzenie, z którym się żyje. I żeby życie z nim było lepsze trzeba go najpierw poznać, zrozumieć, a dopiero potem zaakceptować – w takiej, a nie innej kolejności. Sama jestem mamą autystycznego chłopca, więc wiem jak to jest. Wiem, co czuje rodzic, kiedy przychodzi moment diagnozy, po której trzeba się zmierzyć z bezsilnością, brakiem informacji i odległymi terminami terapii. W naszej Fundacji rodzice mogą otrzymać informacje, pomoc i wsparcie.

- W Poznaniu są jeszcze inne kobiece inicjatywy, na przykład Kobieta Przedsiębiorcza, Latające Kręgi Poznań, czy CoWalski - Aleja Inspiracji. Czym Kobieta Warta Poznania różni się do tych projektów?

- Wymienione inicjatywy również są bardzo ciekawe, jednak – może poza Latającymi Kręgami, które wydają się być najbliżej naszej idei - skupiają się przede wszystkim na biznesie, rozwoju osobistym, networkingu, ciągłym dokształcaniu. I to jest oczywiście bardzo dobre, ale kobietom, i w ogóle nam wszystkim, brakuje dzisiaj takich spontanicznych spotkań, bez presji i parcia na nieustanne podnoszenie swoich kwalifikacji. Chciałam stworzyć spotkania nastawione na drugiego człowieka, na rozmowy, czy to na luźniejsze, czy też bardziej poważne tematy. Żeby było naturalnie i bez żadnego stresu. Zauważmy, że w dzisiejszych czasach często bardziej dba się o budowanie relacji z klientem niż z przyjaciółmi i rodziną. Coraz więcej ludzi komunikuje się ze światem wyłącznie za pomocą FB - codzienna zmiana statusu plus zdjęcia, komentarze i nie ma po co się spotykać. Nie ma w tym nic złego, ale z pewnością nie jest to prawdziwy, pełny i wartościowy kontakt z drugim człowiekiem.

null