Kolej na Wielkopolskie Smaki

Julian Redondo Bueno, kucharz, fotograf i podróżnik z Hiszpanii zawitał kilka lat temu do Poznania. Miał zostać tutaj tylko kilka dni, a jednak miasto i okolice zauroczyły go na tyle, że postanowił przedłużyć swój pobyt. Musiało mu się u nas naprawdę spodobać, skoro przebywa w Poznaniu do dzisiaj. Jak sam mówi, o Polsce nauczył się przede wszystkim tego, że wystarczy tylko trochę poszukać, a znajdzie się tu prawdziwe skarby.

Pewnego dnia Julian spotkał kilku poznaniaków, którzy zaprosili go do wspólnej, kulinarnej eksploracji Wielkopolski. Tak powstała Kolej Na Wielkopolskie Smaki, projekt będący wspólnym przedsięwzięciem firmy Landbrand, Kolei Wielkopolskich i Agencji Rynku Rolnego, którego celem jest przybliżenie poznaniakom smaków Wielkopolski. Wielu z nas nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ogromny potencjał drzemie w naszym regionie – i to nie tylko ten kulinarny, ale także turystyczny. Czas to wreszcie docenić!

Poznań drugim domem

Sympatyczny Hiszpan odwiedza lokalnych producentów żywności, folwarki i gospodarstwa ekologiczne w pobliżu Poznania. Poznaje tamtejsze tereny, ich mieszkańców, a także produkty będące owocem pracy ich rąk i niewątpliwie prawdziwej pasji. Na koniec przygotowuje z tych naturalnych smakołyków potrawy będące połączeniem kuchni polskiej i hiszpańskiej. Przygody Juliana można obserwować na antenie TV Wielkopolska, a także w sieci. Trzeba przyznać, że po ich obejrzeniu apetyt na Wielkopolskę zdecydowanie rośnie!

null

Poznaniacy chodzą do supermarketów, w których nierzadko płaci się nie tyle za jakość, co za samą markę. Tymczasem tuż obok, u rodzimych producentów można za tą samą cenę kupić smaki i aromaty, których nie sposób znaleźć w żadnej sieciówce.

- Prawdziwe wędliny i kiełbasy, naturalne miody z rodzinnych pasiek, jarmuż, szparagi, wyborne przetwory, czy świeże owoce z ekologicznych upraw - wszystko polskie, smaczne, nasze. W Wielkopolsce mamy wielu producentów, o których ludzie w ogóle nie wiedzą, a można u nich niedrogo kupić zdrową, pyszną żywność. Oczywiście, dostaniemy ją również w specjalnych sklepach, ale dwa razy drożej i nie wiedząc od kogo kupujemy – mówi Maciej Pleskacz, reżyser i scenarzysta filmów z wypraw po wielkopolskiej krainie i dodaje, że taki wypad za miasto to przy okazji świetna wycieczka krajoznawcza dla całej rodziny. – Zamiast tkwić w korkach, można zostawić auto w domu i wsiąść w regionalny pociąg, który za kilka złotych i w 15 minut dojedzie aż do obrzeży Puszczy Zielonki, a tam już tylko las, zieleń i cisza.

Koleją do kuchni

To właśnie kolej była dla Juliana środkiem transportu, za pomocą którego udało mu się dotrzeć między innymi do takich miejsc jak Folwark Wąsowo, będący królestwem jarmużu, wieś Promno, która obfituje w przetwory z koziego mleka, czy Ostrzeszów słynący z wybornych kiełbas własnej roboty. Szczególne wrażenie wywarła jednak ostatnia z całego cyklu wypraw, a mianowicie wizyta w Nekli, w której wyjątkowy człowiek wytwarza wyjątkowe miody.

null

- Jan Kulma to prawdziwa legenda pszczelarstwa. Swój pierwszy ul pozyskał już w 1934 roku. Podczas mojej wizyty opowiedział mi o tradycji rodzinnej i pszczelarskich sekretach. Tak mnie to zafascynowało, że pojechałem później do muzeum pszczelarstwa w Swarzędzu, a potem przygotowałem tradycyjne hiszpańskie „Bunelos” z dodatkiem miodu od Kulmy – mówi Julian. - Jest to słodkość będąca pierwszym posiłkiem, który Hiszpanie jedzą w nowym roku po udanej „fiesta”. Z prawdziwym miodem smakują jeszcze lepiej, a na pewno są zdrowsze niż te z dodatkiem białego cukru.

Jednym z popisowych dań hiszpańskiego miłośnika smaków Wielkopolski jest Paella Wielkopolanka, czyli potrawa hiszpańska przygotowana z naszych regionalnych składników, w tym wieprzowiny złotnickiej.

null

Joanna Oprawa-Karwat