Literacka stolica Wielkopolski

Niedawno nasze miasto zamieniło się w istną stolicę współczesnej bohemy. Wszystko za sprawą Festiwalu Poznań Poetów, jednego z najważniejszych i największych wydarzeń naukowo-literackich w Polsce. Tegoroczna 7 edycja była jednak szczególna, a to dlatego, że podczas festiwalu po raz pierwszy przyznano Poznańską Nagrodę Literacką. Jej inicjatorami, a jednocześnie fundatorami, są Prezydent Miasta Poznania, Jacek Jaśkowiak oraz Rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, prof. Bronisław Marciniak.

Poznańska Nagroda Literacka została przyznana w dwóch kategoriach: za wybitne zasługi dla polskiej literatury i kultury (Nagroda im. Adama Mickiewicza w wysokości 60 000 złotych) oraz dla twórców przed 35 rokiem życia, za znaczący, innowacyjny dorobek w dziedzinie literatury i popularyzacji kultury (Nagroda-Stypendium im. Stanisława Barańczaka w wysokości 40 000 złotych). Uroczysta gala, podczas której wyłoniono laureatów, odbyła się w Centrum Kultury Zamek. I tak, laureatem Nagrody im. Adama Mickiewicza został prozaik i tłumacz, Zbigniew Kruszyński, zaś Nagroda-Stypendium im. Stanisława Barańczaka trafiła do poetki i ilustratorki, Kiry Pietrek. Warto nadmienić, że wśród młodych twórców do nagrody nominowani byli także pisarka i scenarzystka Katarzyna Gondek oraz eseista, filozof i tłumacz, Paweł Mościcki.

Gala przebiegała w wyjątkowo podniosłej atmosferze. Głos zabrał między innymi Prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak, który z przekonaniem poparł inicjatywę nagradzania współczesnych, wybitnych literatów - Moja rola sprowadziła się właściwie do zaakceptowania świetnej idei. Cieszę się, że od tego roku Poznań będzie kojarzył się również z poezją i literaturą. Poza tym, ta tematyka jest mi osobiście bliska, gdyż mój najlepszy przyjaciel był poetą.

Mądre słowa padły także z ust prof. Piotra Śliwińskiego, kuratora Festiwalu Poznań Poetów, przewodniczącego Kapituły Poznańskiej Nagrody Literackiej, który zawyrokował, że świat bez artystów byłby nudny i niewysłowiony. Zauważył on też, że nagroda stanowi przełom nie tylko dla miasta, ale także dla całego kraju: - To wyjątkowa w Polsce sytuacja, że jeden z największych w kraju uniwersytetów i wielkie miasto sprzęgły swoje wysiłki, aby uszanować literaturę i pomóc czytelnictwu.

Sami laureaci, mimo, że niezwykle utalentowani, zdają się być jednak skromnymi ludźmi. Zbigniew Kruszyński skomentował swój sukces takimi słowami: - Przeczytałem, że tę nagrodę otrzymuje się za wkład w rozwój literatury. Teraz, kiedy trafiła ona do mnie, nie jestem już taki pewny, czy literatura rzeczywiście się rozwija. Moim zdaniem nie podlega ona dyktatowi rozwoju, nie musi się rozwijać. Uważam, że Barańczak, wybacz Staszku, nie jest bardziej rozwinięty od Mickiewicza, a ja od swoich młodszych kolegów. Tutaj nie tyle chodzi o rozwój, co po prostu o trwanie, ponieważ bez literatury świat byłby nie tylko trudny do zrozumienia, ale też do wytrzymania.

Z kolei Kira Pietrek w swoim przemówieniu krótko, za to wymownie, zachęciła wszystkich do czytania poezji: - W związku z tym, że pracuję w reklamie, chciałabym wykorzystać ten moment i zareklamować poezję. Drodzy czytelnicy, czytajcie poezję, dlatego, że ona świetnie się ma, jest cały czas żywa, zarówno pod postacią patronów obydwu dzisiejszych nagród, jak i pod postacią młodych twórców.

Warto dodać, że gościem specjalnym podczas gali wręczenia Poznańskiej Narody Literackiej była żona Stanisława Barańczaka - Anna. Ponadto, uczestnicy gali mieli przyjemność zakosztować prawdziwej uczty muzycznej, w postaci występu jednego z najbardziej interesujących jazzmanów Europy, w dodatku rodowitego Poznaniaka, Wacława Zimpla.

Joanna Oprawa-Karwat