Męska syrena

Czy syrenka może być mężczyzną? Z bajek pamiętamy tylko jeden taki przypadek, był nim ojciec wszystkich pięknych pół kobiet, pół ryb żyjących w świecie legend. Na poznańskich basenach pojawia się jednak czasami prawdziwy syren.

Student kulturoznawstwa i politologii poznańskiego UAM tak zakochał się w legendach o syrenach, że nie zważając na trudności związane z przynależnością do rodzaju męskiego postanowił zostać syreną. Jak mówi – syrenia krew płynie od zawsze w żyłach tych, którzy się nimi stają, z tym trzeba się urodzić.

null

Przyjął artystyczny pseudonim Syren Ariel, sprowadził z USA profesjonalny ogon i rozpoczął trudną sztukę nauki pływania w połyskliwie niebieskim kostiumie zdobiącym jego ciało od pasa w dół.

Początki nie były łatwe, pozbawiony skrzeli nie potrafił oddychać pod wodą i musiał uważać, by utrzymać się na powierzchni wody.

Teraz w basenie czuje się już jak ryba i sprawnie mknie pośród fal wzniecanych przez wielką płetwę. Sprawny pływak ma spore trudności by go dogonić. Jego pojawienie się na basenie zawsze wzbudza sensację. Dziewczyny tęsknym wzrokiem wodzą za przystojniakiem.

- To pański sposób na podryw dziewczyn? – pytam, gdy widzę zainteresowanie jakie wzbudza wśród płci pięknej.

- Taki miły skutek uboczny – odpowiada ze śmiechem.

null

Dla sprytnego studenta oryginalny ubiór to nie tylko zabawa. Ariel ma poważne plany. Okazało się, że zainteresowanie jego artystycznym wcieleniem jest tak duże, że można na tym nieźle zarobić. Syren Ariel pojawia się na imprezach dla dzieci, firmowych eventach oraz wszelkiego rodzaju imprezach organizowanych na basenie.

Latem planuje regularne występy na miejskich plażach. Poza basenem marzy mu się kariera w świecie mody. Chętnie zrzuci rybi ogon, by pojawić się na profesjonalnym pokazie mody.

Na razie czeka go podwodna sesja fotograficzna, a nie jest to sprawa łatwa. Pod wodą wszelkie triki znane fryzjerom, makijażystom oraz stylistom przestają działać.

null

PGR