Niebezpieczne filmy w zasięgu ręki dziecka

Niebezpieczny gangster z Poznania znowu trafił za kraty. Jednak w  internecie pozostawił po sobie wiele filmów,
w których chwali się swoimi przestępczymi dokonaniami. Materiały raz wrzucone na strony w sieci trudno usunąć. Teraz każdy może posłuchać jego pseudofilozoficznych rozmyślań, nawet dzieci.

17 grudnia 2014 roku 150 policjantów z jednostek z Poznania, Wrocławia, Łodzi i  Szczecina weszło do 38 domów i mieszkań w okolicach Poznania. Zatrzymano 18 osób podejrzanych o działalność w zorganizowanej grupie przestępczej w tym znanego poznańskiego gangstera Marka F. pseudonim „Western”. To on stał na czele grupy, której policja zarzuciła wymuszenia rozbójnicze. Zastraszając zmuszali ludzi do przepisywania majątku na podstawione przez siebie osoby. Podczas akcji policjanci zabezpieczyli  pieniądze, luksusowe samochody i dzieła sztuki. Wartość odebranego podejrzanym majątku oszacowano na ok. 2 mln. złotych.

Western to żywa legenda poznańskiego półświatka. Swoją „przestępczą karierę” rozpoczął jeszcze w czasach PRL- u od zwykłych włamań i kradzieży. Potem przyszły poważniejsze przestępstwa: handel zagraniczną walutą pod Pewexem, rozboje, pobicia i podpalenia. Na jego przykładzie możemy dokładnie zobaczyć jak zmieniała się przestępczość w Polsce.

Western przeszedł drogę od zwykłego włamywacza po szefa gangu, który sięgał po najbardziej brutalne metody działania. W latach 90 – tych podkładał nawet bomby własnej roboty pod lokale, których właściciele nie chcieli płacić haraczu.

Łącznie w więzieniu przesiedział prawie 30 lat. Kiedy po kolejnym wyroku w czerwcu 2013 roku wyszedł na wolność zapowiedział; „jestem gangsterem na emeryturze”.

Po odsiedzeniu 12 letniego wyroku wyszedł na wolność w zupełnie innej rzeczywistości. Telefony komórkowe, internet, portale społecznościowe odmieniły świat. 54 letni bandyta oszalał na ich punkcie. . Założył własnego bloga, profil na facebooku oraz kanał na YouTube. Pod swoim nazwiskiem i pokazując twarz obwieścił publicznie, że skończył z gangsterką.

„Jestem byłym bandytą. Jestem nihilistą, ekscentrykiem, uzależnionym od ryzyka, adrenaliny. Jestem obywatelem świata. Nie wstydzę się tego, kim byłem i jestem. Nie jestem psychopatą, nie sprawia mi przyjemności czynienie zła, ale gdy ktoś zaatakuje mnie, moją rodzinę, znajomych nie zawaham się odeprzeć ataku z podwójną siłą. Nie krzywdzę zwykłych ludzi, gdyż to jest wbrew moim zasadom” – wypisuje na Face.

Prawdziwą popularność zyskuje wstawiając krótkie filmiki na kanale YouTube. W swoich wyznaniach jest przekonujący. Niski, drobny blondyn z długimi blond włosami, spiętymi w kucyk z tyłu głowy, nie pasuje do wizerunku jaki przeciętny internauta ma wyrobiony na temat gangsterów. Oczywiście na filmach obok „byłego bandyty” widzimy klasycznych wyrośniętych na sterydach łysych osiłków. Western przy nich naprawdę może wydawać się niegroźnym emerytem.

Western ogłasza się „Mistrzem świata w biciu w łapki”. Na kilku krótkich materiałach widzimy jak niższy od przeciwnika często o dwie głowy okłada bez litości napakowanych osiłków w tę przedszkolną grę.

- Boli? Kurwa i ma boleć – krzyczy do rosłego kumpla. Widać, że łatwe zwycięstwa i zadawanie bólu bardzo mu się podobają.

- Jestem lisem, a ona króliczkiem. Już ją dopadłem – mówi w kolejnym ujęciu do spotkanej w kasynie hostessy przebranej w strój królika. Znowu jest niższy od swojej rozmówczyni o głowę. Całuje ją odważnie w dekolt i głośno komentuje – co za zapach

W czasie, gdy tysiące internautów pod jego materiałami klika „lubię to” on spokojnie wraz ze swoim gangiem prowadzi brutalne akcje mające na celu przejmowanie olbrzymich majątków prywatnych osób.

Wkrótce Western trafił za kraty, ale jego filmy są ciągle można obejrzeć w internecie. Co więcej ciągle przybywa mu fanów. Niektóre z filmików obejrzało już ponad 12 tysięcy ludzi.  Każdy nawet dzieci narażony jest na kontakt z niebezpiecznym bandytą. Prawdopodobnie te krótkie filmy o wiele bardziej oddziaływają na młodego widza niż najbardziej brutalne filmy akcji. Policja nie jest wstanie ich skasować więc cała odpowiedzialność za bezpieczeństwo dziecka spada na rodziców.

Psycholog Monika Filipowska w kilku punktach podpowiada jak zminimalizować zagrożenie:

1. Przede wszystkim należy z dzieckiem ustalić zasady korzystania z internetu. Określić maksymalny czas spędzony w sieci, serwisy i strony internetowe, które może odwiedzać oraz sposoby reagowania na niebezpieczne sytuacje.

2. Komputer powinien znajdować się w powszechnie dostępnym miejscu w domu umożliwiając rodzicom w każdym momencie sprawdzenie co robi dziecko. Oczywiście nie chodzi o odgrywanie roli policjanta kontrolującego każdy krok, ale nie należy pozwalać dziecku na zamykanie się sam na sam z komputerem w swoim pokoju.

3. Naucz dziecko zasady ograniczonego zaufania do osób i treści, które znajduje w sieci. Sprawdzaj z kim kontaktuje się w necie, a szczególnie, gdy są to osoby dorosłe.

4. Naucz dziecko chronić prywatność. Jeśli pozwalasz na korzystanie przez dziecko z serwisów społecznościowych pomóż mu stworzyć bezpieczny profil. Zwróć szczególną uwagę na takie dane jak: adres zamieszkania, telefon, adres szkoły, wiek, zainteresowania oraz publikowane na profilu zdjęcia.

5. Namów dziecko, by zawsze konsultowało z tobą materiały publikowane w internecie. Umieszczenie ich w Internecie oznacza utratę kontroli nad nimi i ich rozpowszechnieniem, skutki ich publikacji mogą okazać się nieodwracalne.

6. Ta sama zasada dotyczy również rodziców. Zanim na swoim profilu umieścisz dziesiątki zdjęć swojego dziecka z życia rodzinnego zastanów się, czy w ten sposób nie stwarzasz zagrożenia. Zdjęcia dziecka w stroju kąpielowym dla ciebie są urocze, ale pedofil patrzy na nie w zupełni inny sposób.

7. Korzystaj z dostępnych na rynku programów kontroli rodzicielskiej. Pamiętaj jednak, że żaden program nie jest w stanie zastąpić uwagi rodzica.

8. Upewnij się, że Twoje dziecko korzysta z gier adekwatnych do jego wieku, np. na podstawie oznaczeń PEGI.

9. Dowiedz się w jaki sposób twoje dziecko ma dostęp do internetu w szkole i jakie środki bezpieczeństwa wdrożyła szkoła, by zapobiec cyberprzemocy.

10. Naucz dziecko szacunku dla innych internautów i przekonaj je, że nawet pozornie niewinne żarty potrafią bardzo krzywdzić. Wytłumacz dziecku, że po drugiej stronie zawsze siedzi człowiek, ale nie musi on być wcale tym za kogo się podaje. W internecie bardzo łatwo stworzyć sobie drugą osobowość. Jest to jednak jedna z metod okłamywania, której należy unikać.