Nowy Rok dookoła świata

Jest taka noc w roku, kiedy mało kto kładzie się spać przed północą, szampan leje się strumieniami, a niebo nad niemal każdym zakątkiem kuli ziemskiej rozświetlają kolorowe fajerwerki.

W tym czasie wiele osób ze smutkiem żegna stary rok i radośnie wita nowy. Ludzie spisują postanowienia noworoczne i rozmawiają o tym co chcieliby zmienić w kolejnym roku. Skąd wzięła się tradycja sylwestrowa?

Według kalendarza gregoriańskiego 31 grudzień, ostatni dzień roku jest uroczyście świętowany na całym świecie. Nazwa pochodzi od łacińskiego imienia Sylwester ( Silvestris to człowiek dziki, żyjący w lesie). 

Według zegara ziemskiego jako pierwsi początek nowego roku obchodzą mieszkańcy wyspiarskiego państwa Kiribati na Pacyfiku o godz. 11.00 czasu polskiego.

Zanim w Polsce wybije północ, Nowy Rok przywitają także w Australii, na Dalekim Wschodzie czy w Rosji.  
O 12.00 nowy rok rozpocznie się w Nowej Zelandii, m.in. w Wellington, a o 13.00 - m.in. na Kamczatce.

Godzinę później (ok godz. 14.00 czasu polskiego) szampana otwierają mieszkańcy Australii. Dziesiątki tysięcy ludzi na kilka godzin przed północą przybyły na wielkie sylwestrowe obchody w Sydney.

Po południu polskiego czasu Nowy Rok witają mieszkańcy państw Dalekiego Wschodu m.in. Japonii, Korei czy Tajwanu.

O godz. 22 naszego czasu północ wybija w Moskwie.

Sylwester i Nowy Rok można spędzić w górach, nad jeziorem, nad morzem, na wsi, w mieście czy też w tropikach. Popularny zwyczaj sylwestrowy to oczywiście huczne pożegnanie Starego i przywitanie Nowego Roku. W tym celu na całym świecie organizuje się bale sylwestrowe. Do najbardziej znanych należą: Sylwester na Times Square w Nowym Jorku, gdzie co roku bawi się ok. miliona osób, Sylwester na Polach Elizejskich w Paryżu, Sylwester w Londynie na Trafalgar Square, oraz bardzo prestiżowy Sylwester w Wiedeńskiej Operze.

To jak spędzimy Sylwestra czy będzie on udany czy nie, nie zależy od miejsca, ale od naszej pomysłowości, nastawienia i ludzi z którymi ten czas spędzimy. Nie bez powodu mawia się, że „nie ważne gdzie, ważne z kim”. 

                                                                                                                                                                                      maks